Poniedziałek, 24 sierpnia 2026
Imieniny: Bartłomiej, Jerzy, Malina
Polityka krajowa

Rewolucja w podatkach od 2027 r.: Wyższy próg, nowa stawka i 3,6 tys. zł oszczędności dla klasy średniej

19.08.2026 Wideo
Od 2027 roku pierwszy próg podatkowy wzrośnie do 130 tys. zł, a nowa stawka 24% obejmie dochody między 130 a 150 tys. zł. Z reformy skorzysta 3,5 mln podatników, którzy zyskają nawet 3,6 tys. zł rocznie.
Wideo Rewolucja w podatkach od 2027 r.: Wyższy próg, nowa stawka i 3,6 tys. zł oszczędności dla klasy średniej

Przełomowa reforma podatkowa: niższe daniny dla milionów Polaków

Rząd ogłosił największą od lat zmianę w systemie podatkowym, która ma przynieść ulgę rosnącej klasie średniej. Od 2027 r. pierwszy próg podatkowy zostanie podniesiony z obecnych 120 tys. zł do 130 tys. zł, przy zachowaniu stawki 12%. To oznacza, że osoby zarabiające do tej kwoty zapłacą mniej, a różnica w portfelu może sięgnąć nawet 3,6 tys. zł rocznie. Minister Finansów Andrzej Domański podkreślił, że na reformie skorzysta 3,5 mln podatników, a nowe rozwiązania są odpowiedzią na dynamiczny wzrost wynagrodzeń, które od początku rządów Koalicji 15 października wzrosły o ponad 30%.

Zmiany obejmują wprowadzenie nowej, pośredniej stawki 24% dla dochodów od 130 tys. zł do 150 tys. zł. Dopiero powyżej tej kwoty obowiązywać będzie najwyższa stawka 32%. Dzięki temu odsetek osób płacących podatek według najwyższej stawki spadnie z przewidywanych 14% do 7,2%. To istotna zmiana, która odciąża przede wszystkim pracowników, urzędników, nauczycieli i pielęgniarki – grupy, które do tej pory ponosiły najcięższe daniny.

Sprawiedliwe finansowanie: duże firmy i najbogatsi zapłacą więcej

Premier Donald Tusk podkreślił, że reforma jest neutralna dla budżetu państwa – koszty obniżenia podatków dla klasy średniej pokryją największe przedsiębiorstwa i osoby o najwyższych dochodach. Planowane jest podniesienie podatku CIT z 19% do 22% dla firm osiągających roczne przychody powyżej 50 mln euro (ok. 200 mln zł) oraz dla podatkowych grup kapitałowych. To rozwiązanie ma zapewnić, że ci, którzy zarabiają najwięcej, wniosą większy wkład w finansowanie państwa.

Dodatkowo stawka daniny solidarnościowej, która dotyczy dochodów przekraczających 1 mln zł, wzrośnie o jeden punkt procentowy – do 5%. Rząd planuje także przywrócenie limitu przychodów dla ryczałtu do równowartości 250 tys. euro. Jak wyjaśnił minister Domański, obecnie osoby o podobnych dochodach płacą różne podatki w zależności od formy rozliczenia, co jest niesprawiedliwe. Nowe przepisy mają to ujednolicić.

„Jestem przekonany, że po zmianach system podatkowy będzie sprawiedliwszy, a korzyści będą dotyczyły milionów ludzi, którzy dziś ponoszą najcięższe daniny. Chcemy zrównoważyć wysiłek finansowy wszystkich obywateli i obciążyć największe firmy”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Co zmiany oznaczają dla Gdańska i Pomorza?

Dla mieszkańców Gdańska i całego województwa pomorskiego reforma to konkretne korzyści. W Trójmieście, gdzie średnie wynagrodzenie należy do najwyższych w kraju, wiele osób – zwłaszcza pracowników sektora IT, stoczni, portów i usług biznesowych – przekracza obecnie pierwszy próg podatkowy. Dzięki podniesieniu progu do 130 tys. zł, tysiące gdańszczan odczuje realny wzrost dochodów. Dla przykładu, inżynier z gdańskiej stoczni czy specjalista z centrum obsługi biznesu, zarabiający ok. 11 tys. zł miesięcznie, zyska około 1,2 tys. zł rocznie. To pieniądze, które mogą zasilić lokalną gospodarkę – od zakupów w galeriach handlowych po wydatki na usługi.

W regionie, gdzie działa wiele małych i średnich firm, istotne jest także przywrócenie limitu ryczałtu do 250 tys. euro. To ułatwi przedsiębiorcom z Pomorza wybór prostszej formy opodatkowania. Jednocześnie podwyżka CIT dla największych korporacji, w tym tych działających w gdańskim porcie czy przy projekcie Baltic Hub, oznacza, że giganty zapłacą więcej na rzecz wspólnego budżetu. Dzięki temu lokalne inwestycje, takie jak obwodnica metropolitalna czy modernizacja komunikacji miejskiej, mogą zyskać stabilniejsze finansowanie.

Reforma bez obciążeń dla budżetu – czy to się uda?

Rząd zapewnia, że przedstawione propozycje są pierwszymi od wielu lat zmianami, które nie kosztują budżetu państwa. Dzięki przesunięciu ciężaru na największe firmy i osoby o najwyższych dochodach, system ma być bardziej sprawiedliwy. Premier Tusk zwrócił uwagę, że to klasa średnia, a nie bogaci, ponosi obecnie główny ciężar finansowania państwa, w tym wydatków na obronność. Nowe przepisy mają to zmienić.

W kontekście politycznym pojawia się jednak pytanie o przyszłość projektu. Premier odniósł się do możliwego weta prezydenta, mówiąc: „Jeśli Prezydent przyjmie logikę z kwestii paliw, to może próbować zawetować projekt. Ochroni wielkie firmy i koncerny, ale zarabiającym pielęgniarkom, urzędnikom, nauczycielom zabierze te pieniądze”. Dodał, że ma nadzieję, iż presja milionów ludzi czekających na tę decyzję wywoła impuls w sumieniu głowy państwa. Zmiany mają wejść w życie od 2027 r., więc czasu na legislacyjną batalię jest sporo.

Najważniejsze liczby reformy

  • 3,5 mln podatników skorzysta na podniesieniu progu podatkowego
  • 3,6 tys. zł – maksymalna roczna oszczędność dla podatnika
  • 130 tys. zł – nowy pierwszy próg podatkowy (stawka 12%)
  • 24% – nowa stawka dla dochodów 130–150 tys. zł
  • 32% – stawka dla dochodów powyżej 150 tys. zł
  • 22% – CIT dla firm z przychodami powyżej 50 mln euro
  • 5% – danina solidarnościowa dla dochodów powyżej 1 mln zł
  • 250 tys. euro – limit przychodów dla ryczałtu

Zmiany w systemie podatkowym to krok w stronę bardziej sprawiedliwego obciążania obywateli. Dla milionów Polaków oznacza to realne pieniądze w portfelach, a dla największych firm – wyższe daniny. Czas pokaże, czy projekt przejdzie ścieżkę legislacyjną bez przeszkód, ale już teraz wiadomo, że będzie to jedna z najważniejszych reform gospodarczych tej kadencji.