Miał jechać na odwyk, na jego drodze stanęli policjanci. Weekendowe zatrzymania gdańskiej drogówki
Ponad 5 promili, sądowe zakazy i brak uprawnień – gdańscy policjanci zatrzymali 6 kierowców w weekend. Jeden z nich jechał na odwyk...
W miniony weekend funkcjonariusze gdańskiej drogówki zatrzymali sześciu kierowców łamiących przepisy. Trzech z nich prowadziło pojazdy pod wpływem alkoholu. W gronie tym znalazł się mężczyzna, który mimo cofniętych uprawnień, wyruszył w trasę, by dotrzeć do placówki odwykowej.
Pierwsze zatrzymanie miało miejsce w piątek około godziny 9:20 na ulicy Kartuskiej. Patrol zauważył BMW, którego kierowca przekroczył dozwoloną prędkość o 46 km/h. Jak się okazało po sprawdzeniu w policyjnych systemach, 44-letni mieszkaniec Gdańska nie posiadał ważnych uprawnień do kierowania. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 1000 zł oraz przewieziony do komisariatu.
Tego samego dnia, o godzinie 21:30, funkcjonariusze zatrzymali do kontroli Renault. Za kierownicą siedział 42-letni obywatel Ukrainy, na którym ciążył sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, obowiązujący do kwietnia 2027 roku. Mężczyzna również trafił do komisariatu.
W sobotę rano, na ulicy Smęgorzyńskiej, prowadzono akcję "Trzeźwość". Tuż przed szóstą zatrzymano Toyotę, której kierowca miał 0,9 promila alkoholu w organizmie. 35-letni mieszkaniec powiatu żuromińskiego stracił możliwość dalszej jazdy i został odwieziony do komisariatu.
Kolejny przypadek jazdy po alkoholu odnotowano o godzinie 15:30 na ulicy Na Szańcach. Policjanci zatrzymali Skodę, a w rozmowie z 46-letnim kierowcą wyczuli woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało blisko 0,4 promila. Mężczyźnie zatrzymano prawo jazdy.
Około trzech godzin później, na ulicy Szarej, skontrolowano Audi. 55-letni gdańszczanin ma sądowy zakaz kierowania pojazdami, który obowiązuje do marca 2028 roku. Pomimo tego wsiadł za kierownicę. Został zatrzymany i przewieziony do komisariatu.
Ostatnia interwencja miała miejsce po godzinie 18:45 na ulicy Marynarki Polskiej. Uwagę mundurowych przykuł kierowca Skody, który wyglądał na nietrzeźwego – miał zaczerwienioną twarz, przekrwione oczy i opadała mu głowa. Badanie wykazało u niego prawie 3 promile alkoholu. Co więcej, 42-latek z powodu stanu zdrowia miał cofnięte uprawnienia do kierowania. Mężczyzna przyznał się policjantom, że ma problem z alkoholem i właśnie jechał do szpitala na odwyk.
Prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości jest zagrożone karą pozbawienia wolności do 3 lat, wysoką grzywną, utratą prawa jazdy oraz sądowym zakazem prowadzenia pojazdów. Złamanie sądowego zakazu to przestępstwo zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności, natomiast niestosowanie się do cofnięcia uprawnień może skutkować karą do 2 lat więzienia.
Źródło: policja.gov.pl