Piątek, 14 sierpnia 2026
Imieniny: Alfred, Euzebiusz, Maksymilian

Sąd Apelacyjny potwierdza: miasto miało prawo rozwiązać zgromadzenie przed szpitalem na Zaspie

Reklamuj sie w tym artykule

Sąd Apelacyjny oddalił zażalenie organizatorki zgromadzenia, które 18 stycznia 2026 r. odbyło się przed szpitalem św. Wojciecha na Zaspie. Tym samym sąd potwierdził, że decyzja przedstawiciela Miasta Gdańska o rozwiązaniu zgromadzenia była zgodna z prawem. To ważny sygnał dla wszystkich organizatorów wydarzeń publicznych w Gdańsku.

Co dokładnie zdecydował sąd?

Sąd Apelacyjny w całości podtrzymał stanowisko miasta i oddalił zażalenie organizatorki. Orzeczenie potwierdza podstawy prawne, na których opierała się decyzja o rozwiązaniu zgromadzenia. Tym samym sąd uznał, że działania podjęte przez przedstawiciela Miasta Gdańska były zasadne i nie naruszyły konstytucyjnej wolności zgromadzeń.

Przypomnijmy, że zgromadzenie zostało legalnie zgłoszone w trybie uproszczonym. Miasto nie miało możliwości zakazania go przed rozpoczęciem, dlatego decyzja o rozwiązaniu zapadła już w trakcie trwania wydarzenia. Dopiero wtedy, gdy doszło do naruszeń, przedstawiciel miasta skorzystał z przysługujących mu uprawnień.

Stanowisko miasta: wolność nie oznacza bezkarności

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz przekazała, że wolność zgromadzeń nie oznacza zgody na łamanie prawa. W jej ocenie decyzja Sądu Apelacyjnego potwierdza zasadność działań miasta. To stanowisko podkreśla, że Gdańsk szanuje prawo do protestu, ale jednocześnie wymaga od uczestników przestrzegania obowiązujących przepisów.

Urząd Miejski w Gdańsku, reprezentowany m.in. przez Paulinę Chełmińską, konsekwentnie bronił swojego stanowiska w tej sprawie. Dla mieszkańców oznacza to, że miasto będzie egzekwować porządek podczas zgromadzeń, nawet jeśli wiąże się to z kontrowersyjnymi decyzjami.

Dlaczego ta sprawa jest ważna dla gdańszczan?

To orzeczenie ma znaczenie nie tylko dla uczestników tamtego zgromadzenia, ale dla całej lokalnej społeczności. Pokazuje bowiem, jak w praktyce wygląda równowaga między wolnością zgromadzeń a bezpieczeństwem i porządkiem publicznym. Mieszkańcy Zaspy i okolic mogą czuć się bezpieczniej, wiedząc, że władze miasta mają narzędzia do reagowania w sytuacjach, gdy protest wymyka się spod kontroli.

Jednocześnie sprawa przypomina, że zgłoszenie zgromadzenia w trybie uproszczonym nie zwalnia organizatorów z odpowiedzialności za przebieg wydarzenia. Sąd potwierdził, że nawet legalnie zgłoszone zgromadzenie może zostać rozwiązane, jeśli jego uczestnicy łamią prawo.

Co dalej?

Wyrok Sądu Apelacyjnego jest prawomocny i kończy tę sprawę na poziomie sądowym. Organizatorka nie ma już możliwości odwołania się od tej decyzji. Dla miasta to potwierdzenie, że przyjęta przez nie linia postępowania jest właściwa i może być stosowana w podobnych sytuacjach w przyszłości.

Mieszkańcy Gdańska mogą spodziewać się, że urząd będzie nadal konsekwentnie egzekwował prawo podczas zgromadzeń, jednocześnie respektując konstytucyjne prawo do protestu. To ważna lekcja zarówno dla organizatorów, jak i uczestników wszelkich wydarzeń publicznych w naszym mieście.

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Gdańsk z perspektywy mieszkańców, łącząc rzetelność informacji z wrażliwością na lokalne potrzeby.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!