Gdańsk rusza z kampanią przeciw gryzoniom. Miasto stawia na codzienne nawyki
Jak ograniczyć liczbę szczurów w mieście? Gdańsk odpowiada kampanią „Szczur ma nosa”, która ma przypominać, że obok deratyzacji równie ważne są proste codzienne działania mieszkańców, przedsiębiorców i zarządców nieruchomości.
Deratyzacja to nie wszystko
Władze miasta podkreślają, że samo przeprowadzanie obowiązkowych zabiegów nie wystarcza, jeśli gryzonie nadal mają dostęp do jedzenia i miejsc schronienia. Dlatego akcja jest kierowana do mieszkańców Śródmieścia, restauratorów oraz turystów odwiedzających centrum Gdańska.
W tym roku po wiosennym etapie deratyzacji Straż Miejska sprawdziła dokumentację dotyczącą 223 nieruchomości w Śródmieściu. Materiały trafiły od 23 podmiotów odpowiedzialnych za zarządzanie tymi obiektami, a pisma w tej sprawie skierowano łącznie do 33 administratorów nieruchomości.
– Obowiązkowa deratyzacja to tylko jeden z elementów działań. Równie ważne jest eliminowanie miejsc, które sprzyjają bytowaniu gryzoni. Dlatego reagujemy na zgłoszenia mieszkańców, prowadzimy kontrole i zwracamy uwagę na właściwe gospodarowanie odpadami. Każdy zamknięty pojemnik czy uprzątnięte resztki jedzenia ograniczają dostęp szczurów do pożywienia, a tym samym zmniejszają ryzyko ich występowania – podkreśla Monika Domachowska, rzeczniczka Straży Miejskiej w Gdańsku.
Monika Domachowska, rzeczniczka Straży Miejskiej w Gdańsku
Kontrole, mandaty i działania w terenie
Deratyzacja w Gdańsku odbywa się dwa razy w roku: od 1 marca do 30 kwietnia oraz od 15 października do 15 grudnia. To terminy zapisane w regulaminie utrzymania czystości i porządku. Poza kontrolą dokumentów strażnicy prowadzą też działania sprawdzające w terenie, a zgłoszenia mieszkańców mogą uruchomić dodatkową interwencję.
Jeżeli na danym obszarze pojawi się problem ze szczurami, funkcjonariusze mogą zażądać od zarządcy nieruchomości potwierdzenia wykonania deratyzacji. Brak dokumentów może zakończyć się mandatem karnym do 500 zł. Miasto podkreśla jednocześnie, że populacja gryzoni potrafi bardzo szybko odtworzyć swoje liczebności, jeśli mają zapewniony łatwy dostęp do pożywienia.
- obowiązkowa deratyzacja odbywa się dwa razy w roku,
- Straż Miejska weryfikuje dokumentację i prowadzi kontrole,
- mieszkańcy mogą zgłaszać problem, gdy zauważą ślady obecności gryzoni,
- brak potwierdzenia wykonania zabiegów może skutkować mandatem do 500 zł.
Miejskie spółki działają przez cały rok
W akcję są zaangażowane także miejskie spółki. Gdańskie Nieruchomości przeprowadziły tegoroczną obowiązkową deratyzację w 78 nieruchomościach w Śródmieściu oraz w 602 nieruchomościach w pozostałych dzielnicach. Zabiegi objęły również miejsca gromadzenia odpadów: 32 w Śródmieściu i 150 poza centrum.
Do działań dołączają Gdańskie Wodociągi, które po zgłoszeniu prowadzą deratyzację studni kanalizacyjnych we współpracy z wyspecjalizowaną firmą. Każdego roku obejmuje to ponad 2 tysiące studni w różnych częściach miasta. Spółka zaznacza jednak, że kanalizacja nie jest głównym miejscem bytowania szczurów, bo gryzonie najczęściej zakładają nory w gruncie, a do kanałów trafiają głównie w poszukiwaniu jedzenia.
– Walka ze szczurami wymaga współpracy wielu podmiotów. Prowadzimy działania w obrębie sieci kanalizacyjnej, ale równie ważna jest deratyzacja terenów wokół budynków, piwnic czy miejsc gromadzenia odpadów. Dopiero takie kompleksowe podejście pozwala skutecznie ograniczać populację gryzoni – informuje Michał Gad, rzecznik Gdańskich Wodociągów.
Michał Gad, rzecznik Gdańskich Wodociągów
Kampania ma zmienić codzienne zachowania
Nazwa akcji nie jest przypadkowa - nawiązuje do bardzo dobrego węchu szczurów. To właśnie zapach resztek jedzenia pozostawionych przy koszach, w altanach śmietnikowych, ogródkach gastronomicznych czy na chodnikach przyciąga gryzonie. Dlatego kampania „Szczur ma nosa” ma przede wszystkim przypominać o higienie i porządku w przestrzeni publicznej.
Materiały informacyjne trafią do mieszkańców, przedsiębiorców i zarządców nieruchomości, a działania skoncentrują się głównie w Śródmieściu. Miasto analizuje także rozwiązania stosowane w innych dużych ośrodkach, w tym metody ograniczania rozrodczości gryzoni. Ewentualne nowe działania mają być konsultowane z ekspertami, a równolegle wzmacniany jest monitoring odbioru odpadów.
W materiałach kampanii znalazł się też praktyczny kodeks dobrych praktyk: bioodpady mają trafiać wyłącznie do brązowych pojemników, klapy kontenerów powinny być zamknięte, worków nie wolno zostawiać obok altan śmietnikowych, a resztek jedzenia nie należy spłukiwać w toalecie. Miasto przypomina też o wystawianiu odpadów wielkogabarytowych w wyznaczonych terminach, niekarmieniu gołębi oraz o zabezpieczaniu ogródków gastronomicznych, klatek schodowych, piwnic i okienek piwnicznych.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców
Problem gryzoni dotyczy nie tylko estetyki i porządku, ale także codziennego komfortu życia w mieście. Jeśli odpady są źle zabezpieczone, a resztki jedzenia pozostają w przestrzeni publicznej, szczury zyskują warunki do szybkiego rozmnażania. W efekcie pojedyncze zaniedbania mogą przerodzić się w szerszy problem sanitarny, szczególnie w gęsto zabudowanym Śródmieściu.
Dlatego w Gdańsku nacisk położono na współpracę: mieszkańców, lokali gastronomicznych, zarządców budynków i miejskich służb. Tylko połączenie deratyzacji, kontroli, sprawnego odbioru odpadów i codziennej dbałości o porządek ma realnie ograniczać skalę zjawiska.
Gdzie zgłaszać problem
Mieszkańcy, którzy zauważą ślady obecności szczurów, problemy sanitarne albo nieprawidłowości związane z deratyzacją, mogą przekazać zgłoszenie do właściwych służb.
- Straż Miejska w Gdańsku – tel. 986
- Gdańskie Centrum Kontaktu – tel. 58 524 45 00
- Gdańskie Centrum Kontaktu – e-mail: kontakt@gdansk.gda.pl
Informacje przekazał Urząd Miejski w Gdańsku.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!