Premier Tusk na Westerplatte: Świat musi wyciągnąć lekcję z 1939 roku, by nie powtórzyć błędu wobec Ukrainy
Westerplatte symbolem ostrzeżenia dla wolnego świata
Na Westerplatte, gdzie 1 września 1939 roku rozpoczęła się niemiecka agresja na Polskę, premier Donald Tusk wygłosił przemówienie, w którym wprost odniósł się do współczesnych zagrożeń. Podkreślił, że lekcja z tamtych wydarzeń musi być ostrzeżeniem dla całego świata, zwłaszcza w obliczu wojny toczącej się za polską granicą. Szef rządu zaznaczył, że państwo napadnięte przez agresora nie może zostać samo, a obecnie to Rosja jest agresorem, wobec którego Zachód musi zająć stanowczą postawę.
Premier przypomniał, że obrona Westerplatte, mimo heroizmu polskich żołnierzy, nie mogła powstrzymać naporu wroga, ponieważ świat pozwolił Hitlerowi na rozpętanie wojny. „Dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni! Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może się powtórzyć Monachium. Nie może powtórzyć się ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu” – mówił Tusk, nawiązując do układu monachijskiego z 1938 roku, który miał być symbolem kapitulacji wobec agresora.
Polska nie może polegać tylko na bohaterstwie żołnierzy
Premier zwrócił uwagę, że w przededniu II wojny światowej załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej liczyła około 20 razy mniej żołnierzy niż siły niemieckie, co pokazuje, jak nierówna była walka. Jednak nawet większa liczba obrońców nie dałaby Polsce szans na zwycięstwo, gdyby świat nie ugiął się przed Hitlerem. „Dzisiaj naszym zadaniem jest przede wszystkim wyciągnąć lekcję, wyciągnąć mądre wnioski, tak, aby nie musieć nigdy więcej polegać na bohaterstwie żołnierzy osamotnionych, na bohaterstwie tych, którzy czekali na reakcję sojuszników” – podkreślił.
Tusk zaznaczył, że przed wojną świat bagatelizował zagrożenie, powtarzając: „to tylko Czechy”, „nie będziemy umierać za Gdańsk”, „może uda się uniknąć wielkiej wojny”. Ta postawa doprowadziła do katastrofy, która kosztowała życie 80 milionów ludzi, w tym 6 milionów obywateli Polski. Dlatego – jak mówił premier – jeśli dziś ktoś powie „to tylko Ukraina”, to za kilka lat może usłyszeć „to tylko Polska”. Polska musi polegać na własnej sile i realnych sojuszach, a nie na zaklęciach czy mitach.
„Jeśli my dzisiaj powiemy „to tylko Ukraina”, to ktoś za kilka miesięcy, za rok, za dwa powie znowu „to tylko Polska”. Dzisiaj musimy polegać na własnej sile i na realnych sojuszach, nie na zaklęciach, nie na mitach, ale na prawdziwej sile państwa polskiego, prawdziwej sile, odporności i solidarności sojuszu, w którym Polska odgrywa tak istotną rolę”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Wojna za granicą – zagrożenie dla całej Europy
Premier przypomniał, że 87 lat po wybuchu II wojny światowej ponownie trwa wojna, tym razem za polską granicą. Tysiące ludzi, w tym dzieci, ginie pod bombami w Ukrainie. To pokazuje, że doświadczenia przeszłości muszą być przestrogą dla całego wolnego świata. Tusk zaapelował o jedność narodu polskiego oraz solidarność Europy i Ameryki w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. „To nie może być sojusz na papierze” – dodał.
Szef rządu zwrócił uwagę, że Polska już teraz jest ofiarą prowokacji i aktów dywersji, a podobne agresywne działania dotknęły Finlandię, Łotwę, Litwę, Estonię, Rumunię, Danię, a ostatnio także Niemcy. Wskazał na niedawne doniesienia o rosyjskich służbach, które miały zorganizować prowokację dronową w Lipsku. „Za chwilę się dowiemy, że to rosyjskie służby zorganizowały prowokację dronową w Lipsku. To może także i Niemcy, i Francuzi, i Włosi, i Hiszpanie, wszyscy bez wyjątku, wszystkie narody i wszyscy przywódcy wolnego świata zrozumieją, że w obliczu zła nikt nie może zostać sam” – mówił premier, dodając, że słyszał już zarzuty o „zbyt wielu słowach i zbyt mało czynach”.
Co to oznacza dla Gdańska i Pomorza?
Dla mieszkańców Gdańska i regionu te słowa mają szczególne znaczenie. To właśnie w Gdańsku, na Westerplatte, rozpoczęła się II wojna światowa, a miasto przez lata było świadkiem historycznych zawirowań. Dziś, gdy wojna toczy się za wschodnią granicą, Gdańsk stał się ważnym punktem wsparcia dla uchodźców i hubem logistycznym dla pomocy humanitarnej. Lokalne władze, organizacje pozarządowe i mieszkańcy od początku konfliktu angażują się w pomoc Ukrainie, co pokazuje, że lekcja solidarności nie poszła w zapomnienie.
Premier Tusk, który sam pochodzi z Gdańska, podkreślił, że bezpieczeństwo Polski nie może zależeć wyłącznie od bohaterstwa osamotnionych żołnierzy, ale od silnych sojuszy i odporności państwa. Dla Pomorza oznacza to także konieczność inwestowania w obronność, infrastrukturę krytyczną i współpracę z sojusznikami. W regionie stacjonują wojska NATO, a port w Gdańsku odgrywa kluczową rolę w logistyce wojskowej, co wzmacnia pozycję miasta jako ważnego punktu na mapie bezpieczeństwa Europy.
Najważniejsze liczby i fakty z obchodów
- 87. rocznica wybuchu II wojny światowej – obchody na Westerplatte w 2026 roku.
- Załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej liczyła około 20 razy mniej żołnierzy niż siły niemieckie.
- 80 milionów ofiar II wojny światowej, w tym 6 milionów obywateli Polski.
- Układ monachijski z 1938 roku jako symbol polityki ustępstw.
- Rosyjskie prowokacje odnotowano w Finlandii, Łotwie, Litwie, Estonii, Rumunii, Danii i Niemczech.
Lekcja z Westerplatte musi zostać zapamiętana
Premier zakończył swoje przemówienie apelem o solidarność i jedność. „Mając w pamięci 80 mln ofiar II wojny światowej, w tym 6 mln obywateli Polski, dziś głośno z Westerplatte krzyczymy do całego świata: bądźcie solidarni! Musimy pomóc Ukrainie przetrwać. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może powtórzyć się Monachium, nie może powtórzyć się polityka ustępowania złu” – mówił.
Bohaterstwo polskich żołnierzy nie może zostać zmarnowane przez powrót do polityki ustępstw wobec agresora. To Rosja rozpoczęła kolejną wojnę, a odpowiedzialnością całego świata Zachodu jest twarda postawa wobec niej. Najbliższe miesiące mogą być kluczowe nie tylko dla niepodległości Ukrainy, ale również dla bezpieczeństwa Polski i całego wolnego świata. Westerplatte pozostaje trwałym symbolem tego, że wolność nie jest dana raz na zawsze, a jej obrona wymaga jedności i odwagi.