Wtorek, 21 lipca 2026
Imieniny: Daniel, Andrzej, Wawrzyniec
Polityka Krajowa 10.07.2026 Wideo

Pierwszy prąd z Baltic Power trafił do sieci. Historyczny dzień dla Pomorza

Pierwsza energia z morskiej farmy wiatrowej Baltic Power popłynęła do stacji w Choczewie. To ważny krok dla bezpieczeństwa energetycznego Polski i Pomorza.
Wideo Pierwszy prąd z Baltic Power trafił do sieci. Historyczny dzień dla Pomorza

Pierwszy prąd z Bałtyku zasilił krajową sieć

Do krajowego systemu po raz pierwszy trafiła energia z polskiej morskiej farmy wiatrowej Baltic Power. Prąd popłynął do stacji elektroenergetycznej w Choczewie, która od teraz staje się jednym z najważniejszych punktów na energetycznej mapie kraju. To moment symboliczny, ale też praktyczny, bo oznacza wejście Polski w kolejny etap wykorzystania energii z morza. Rząd przedstawia to jako dowód, że inwestycje w offshore zaczynają realnie pracować na potrzeby odbiorców i całego systemu.

Premier Donald Tusk podkreślił, że to wydarzenie ma znaczenie wykraczające poza samą technologię. Zwrócił uwagę, że własne źródła energii zwiększają niezależność od sytuacji na światowych rynkach. W tle jest także kontekst bezpieczeństwa państwa, bo energia z własnych, stabilnych źródeł ma ograniczać podatność na kryzysy wywołane przez konflikty i napięcia geopolityczne. W praktyce chodzi o większą odporność kraju na zawirowania, które mogą wpływać na ceny i dostępność energii.

"To historyczny moment - właśnie popłynął pierwszy prąd z polskiej morskiej farmy wiatrowej. To technologiczne zwycięstwo Polski"

Donald Tusk, premier

Szef rządu zaznaczył też, że rozwój morskiej energetyki wiatrowej wzmacnia polską suwerenność energetyczną. W jego ocenie ma to szczególne znaczenie w czasie globalnej niestabilności, gdy bezpieczeństwo energetyczne staje się równie ważne jak tradycyjne zdolności obronne państwa. To pokazuje, że władze łączą dziś politykę gospodarczą, energetyczną i bezpieczeństwa w jeden wspólny kierunek działań. Dla odbiorców oznacza to próbę budowy systemu mniej zależnego od importu i bardziej opartego na krajowej produkcji energii.

Baltic Power i Choczewo jako filary nowej infrastruktury

Baltic Power to pierwsza polska morska farma wiatrowa, realizowana przez Orlen we współpracy z kanadyjską firmą Northland Power. Projekt należy do największych przedsięwzięć tego typu w Europie i ma stać się jednym z kluczowych elementów krajowego miksu energetycznego. Farma powstaje około 23 km od wybrzeża, na wysokości Choczewa i Łeby. Jej planowana moc to około 1,2 GW, a roczna produkcja ma sięgnąć około 4 TWh energii.

Według zapowiedzi prąd z tej instalacji ma zasilać 1,5 mln gospodarstw domowych. Dla porównania, to skala porównywalna z łączną liczbą domów i mieszkań w Warszawie, Poznaniu i Trójmieście. W praktyce oznacza to, że inwestycja ma nie tylko znaczenie technologiczne, ale też społeczne i gospodarcze. Tak duże źródło energii może w dłuższej perspektywie stabilizować system i wzmacniać bezpieczeństwo dostaw.

Do odbioru energii służy stacja elektroenergetyczna 400 kV Choczewo, największy tego typu obiekt w Polsce. Zajmuje powierzchnię 25 hektarów i ma stać się kluczowym węzłem przesyłowym dla energii z morskich farm wiatrowych. To właśnie do tej stacji dziś po raz pierwszy popłynął prąd z Baltic Power. Połączenie tych dwóch inwestycji pokazuje, że rozwój morskiej energetyki wymaga nie tylko turbin na morzu, ale też dużej infrastruktury na lądzie.

"Energia z wiatru zapewnia nam suwerenność energetyczną. Fakt, że w tych niepewnych czasach, mamy źródła energii w wielu miejscach i jest niezależna od geopolityki, znaczy bardzo wiele"

Donald Tusk, premier

Energetyka jako element bezpieczeństwa państwa

W wystąpieniu premiera mocno wybrzmiał wątek bezpieczeństwa. Polska przez lata była uzależniona od dostaw ropy i gazu z Rosji, a dziś import z tego kierunku praktycznie nie istnieje. Mimo to sytuacja na światowych rynkach energii nadal pozostaje niestabilna. Rząd wskazuje, że konflikty i napięcia w różnych częściach świata, w tym wokół Cieśniny Ormuz, pokazują, jak istotne jest posiadanie własnych źródeł energii.

Premier mówił, że ostatnie wojny pokazują, iż nie da się mówić o pełnym bezpieczeństwie bez bezpieczeństwa energetycznego. Podkreślił też, że energetyka jest równie ważna jak armia i broń. To mocne polityczne przesłanie, ale jednocześnie odwołanie do realnego problemu: państwa, które kontrolują własne źródła energii, są mniej narażone na szantaż gospodarczy i skoki cen. W tym kontekście offshore staje się nie tylko projektem infrastrukturalnym, ale też narzędziem wzmacniania odporności państwa.

Rząd wiąże rozwój morskiej energetyki wiatrowej z szerszą strategią budowy niezależności energetycznej. Wskazuje przy tym, że polska gospodarka rozwija się szybko i potrzebuje coraz większych ilości energii. Dlatego, jak podkreślono, przyszłość mają różne źródła, a przede wszystkim odnawialne źródła energii. To ma znaczenie zarówno dla przemysłu, jak i dla gospodarstw domowych, które odczuwają skutki cen energii oraz stabilności systemu.

Szef rządu poinformował również o rozmowie z premierem Kanady na temat dalszej współpracy energetycznej. W grę wchodzą także projekty związane z energetyką jądrową, co pokazuje, że Warszawa szuka kilku równoległych ścieżek wzmacniania bezpieczeństwa systemu. Władze chcą, by energetyka wiatrowa, atom i inne źródła uzupełniały się nawzajem. Taki model ma zwiększać stabilność dostaw i ograniczać zależność od zewnętrznych kryzysów.

  • Baltic Power to pierwsza polska morska farma wiatrowa.
  • Energia trafia do stacji 400 kV Choczewo, największej tego typu w Polsce.
  • Farma ma moc około 1,2 GW i produkcję około 4 TWh rocznie.
  • Projekt ma zasilać 1,5 mln gospodarstw domowych.
  • Inwestycja powstaje około 23 km od brzegu, na wysokości Choczewa i Łeby.

Pomorze i Kaszuby rosną w siłę dzięki nowym inwestycjom

Rząd przedstawia inwestycję jako dowód dynamicznego rozwoju Pomorza. Wskazuje też, że podobne projekty wzmacniają gospodarcze znaczenie regionu i tworzą nowy układ rozwojowy wokół wybrzeża. Premier mówił, że Kaszuby stają się sercem energetycznym Polski, a państwo znów zwróciło twarz ku Bałtykowi. To ważny sygnał polityczny, bo pokazuje przesunięcie akcentów w stronę inwestycji morskich, portowych i przesyłowych.

Znaczenie ma nie tylko sama farma, ale także infrastruktura towarzysząca. Stacja Choczewo i Baltic Power mają razem tworzyć podstawę dla kolejnych projektów offshore. W praktyce oznacza to nowe miejsca pracy, większy popyt na usługi techniczne i logistyczne oraz wzrost roli lokalnych samorządów w obsłudze dużych inwestycji. Dla mieszkańców regionu to także szansa na lepsze skomunikowanie i mocniejsze włączenie w krajowy system energetyczny.

Premier przypomniał również o innych inwestycjach na Pomorzu. Dwa tygodnie temu kierowcy zyskali dostęp do ostatniego odcinka drogi ekspresowej S6, czyli Trasy Kaszubskiej. Równolegle trwają kolejne inwestycje kolejowe, które mają poprawiać komunikację w regionie. Władze łączą więc rozwój energetyki z rozbudową transportu, pokazując Pomorze jako obszar wielkich zmian infrastrukturalnych.

To właśnie ten splot projektów ma, według rządu, budować długofalową pozycję regionu i całego kraju. Morskie farmy wiatrowe, stacje przesyłowe, drogi i kolej mają działać jak jeden system wspierający rozwój gospodarczy. W przypadku Baltic Power symboliczny pierwszy prąd jest jednocześnie początkiem szerszej zmiany. Jeśli kolejne etapy inwestycji zostaną zrealizowane zgodnie z planem, Bałtyk stanie się jednym z najważniejszych źródeł energii dla Polski.